Kot, mały pies, duży pies – jak bezpiecznie przewozić zwierzę w samochodzie?

K

Dla człowieka samochód to zwyczajny środek transportu – wsiadamy, uruchamiamy silnik, ruszamy w drogę. Dla zwierzęcia ta sama sytuacja oznacza ruch, hałas, nowe zapachy, szybko zmieniające się obrazy za szybą i kolejne manewry, których nie potrafi przewidzieć. Bezpieczna podróż nie zaczyna się jednak w chwili zapięcia psa w uprząż albo zamknięcia kota w transporterze. Wcześniej warto oswoić zwierzę z jazdą, wybrać odpowiednie miejsce i zabezpieczenie oraz przygotować samochód. Sama trasa również wymaga uwagi: spokojnego prowadzenia, postojów i obserwowania samopoczucia zwierzęcia. Kot, mały pies, duży pies czy kilka zwierząt wymagają różnych rozwiązań. Cel pozostaje wspólny – ograniczyć ryzyko urazu i niepotrzebny stres podczas podróży.

Najpierw oswajanie, potem długa trasa

Pierwsza wielogodzinna wyprawa nie powinna być jednocześnie pierwszym kontaktem zwierzęcia z autem. Najlepiej oswajać pupila z nowym środowiskiem stopniowo. Najpierw można pozwolić mu poznać transporter w domu, później spędzić z nim trochę czasu w zaparkowanym samochodzie, a następnie rozpocząć krótkie przejazdy. Z czasem trasy można wydłużać.

Transporter wyciągany z szafy wyłącznie przed wizytą u weterynarza szybko może zacząć kojarzyć się ze stresującym wydarzeniem. Lepiej, jeśli pozostaje znanym elementem codziennego otoczenia. Amerykańska agencja CDC zaleca przygotowanie zwierzęcia poprzez serię krótkich przejazdów i stopniowe zwiększanie czasu spędzanego w aucie. Oswajanie nie polega na zmuszaniu zwierzęcia do przełamania lęku, lecz na stopniowym przyzwyczajaniu go do samochodu i jazdy.

Różne zwierzęta, różne sposoby przewożenia

Nie ma jednego rozwiązania odpowiedniego dla każdego zwierzęcia. Sposób zabezpieczenia podczas jazdy powinien uwzględniać jego gatunek, wielkość i zachowanie oraz przestrzeń dostępną w samochodzie. Niezależnie od wybranego rozwiązania zwierzę powinno móc wygodnie usiąść lub się położyć, ale nie przemieszczać się swobodnie po aucie.

Kot – przede wszystkim bezpieczny transporter

Kot nie powinien podróżować swobodnie po kabinie. Najlepiej przewozić go w dobrze wentylowanym transporterze, odpowiednio dobranym do jego wielkości, tak aby mógł swobodnie przyjąć naturalną pozycję. Kota warto wcześniej przyzwyczaić zarówno do transportera, jak i do samej podróży samochodem.

Nawet kot przyzwyczajony do transportera i samochodu może podczas jazdy miauczeć lub okazywać niepokój. Nie jest to jednak powód, aby wypuszczać go w czasie jazdy. Niezabezpieczony kot przy gwałtownym hamowaniu lub zderzeniu może doznać poważnych obrażeń, a poruszając się swobodnie po kabinie, dodatkowo rozpraszać kierowcę lub powodować niebezpieczeństwo. ASPCA zaleca, by podczas podróży kot pozostawał w transporterze.

Mały pies – kolana nie zastąpią zabezpieczenia

W przypadku małego psa łatwo uznać, że dodatkowe zabezpieczenie nie jest potrzebne. Skoro zwierzę spokojnie leży na kolanach albo siedzeniu, może wydawać się, że sytuacja jest pod kontrolą. Przy gwałtownym hamowaniu lub zderzeniu opiekun nie będzie jednak w stanie go utrzymać. Pies poruszający się swobodnie po kabinie może też dostać się między fotele lub rozproszyć kierowcę. Dlatego małego psa najlepiej przewozić w odpowiednio dobranym transporterze albo zabezpieczyć uprzężą samochodową przeznaczoną do przewożenia psa i zamocowaną zgodnie z instrukcją producenta.

Duży pies – dużo miejsca to nie wszystko

Duży pies może mieć do dyspozycji całą tylną kanapę albo przestrzeń bagażową połączoną z kabiną, ale samo miejsce nie zapewnia mu ochrony podczas jazdy. Na tylnej kanapie można wykorzystać odpowiednio dobraną uprząż samochodową zamocowaną zgodnie z jej przeznaczeniem, a w przestrzeni bagażowej – dopasowaną do psa i samochodu, stabilnie zamocowaną klatkę transportową.

Mata ochronna może dodatkowo poprawić wygodę psa i chronić tapicerkę. Dobrym rozwiązaniem jest też przegroda oddzielająca przestrzeń bagażową od części pasażerskiej, ponieważ ogranicza możliwość przedostania się zwierzęcia do kierowcy i pasażerów. Sama przegroda nie chroni jednak psa podczas gwałtownego hamowania lub zderzenia, dlatego nadal trzeba go odpowiednio zabezpieczyć. Niezabezpieczony duży pies podczas zderzenia może też stanowić zagrożenie dla innych pasażerów.

Kilka zwierząt – razem czy osobno?

Podróż z kilkoma zwierzętami wymaga zaplanowania przestrzeni dla każdego z nich. Przy przewożeniu kilku kotów najlepiej przygotować dla każdego osobny transporter, nawet jeśli na co dzień dobrze czują się w swoim towarzystwie. Każdy transporter trzeba ustawić i zabezpieczyć w samochodzie zgodnie z jego przeznaczeniem, tak aby nie przesuwał się podczas jazdy.

Podobnie warto postępować w przypadku kilku małych psów – każdy powinien mieć własny transporter albo osobne zabezpieczenie na tylnej kanapie. Przy kilku średnich lub dużych psach potrzebne jest osobne miejsce i zabezpieczenie dla każdego z nich. Na tylnej kanapie mogą to być oddzielne uprzęże samochodowe, a w odpowiednio dużej przestrzeni bagażowej – osobne, stabilnie zamocowane klatki transportowe.

Warto też uwzględnić relacje między zwierzętami – ograniczona przestrzeń i stres związany z jazdą mogą wpływać na ich zachowanie, nawet jeśli na co dzień dobrze się dogadują.

Jak przygotować samochód do podróży ze zwierzęciem?

Przygotowanie samochodu warto zacząć od miejsca, w którym będzie podróżować zwierzę. Jeszcze przed wyjazdem dobrze sprawdzić, czy transporter albo klatka mieszczą się tam bez problemu i można je stabilnie zamocować. Jeśli pies podróżuje na tylnej kanapie, przyda się mata lub koc, które zapewnią mu wygodniejsze podłoże i ochronią siedzenie. Wokół psa lub transportera nie powinny leżeć luźne przedmioty – nawet butelka z wodą czy smycz automatyczna przy gwałtownym hamowaniu mogą się przesunąć i uderzyć pupila.

Warto też sprawdzić warunki w tej części samochodu, w której znajduje się zwierzę. Nawiew powinien docierać również do tyłu, a podczas jazdy w słońcu trzeba zwrócić uwagę, czy miejsce psa lub transporter nie nagrzewają się nadmiernie. Na dłuższą trasę dobrze mieć pod ręką wodę, smycz i podstawowe rzeczy potrzebne podczas postoju, zamiast szukać ich później wśród bagaży.

Przed dłuższą trasą warto również sprawdzić podstawowy stan techniczny samochodu – tak samo jak przed każdym dalszym wyjazdem. Dotyczy to między innymi opon. National Highway Traffic Safety Administration zwraca uwagę na prawidłowe ciśnienie w oponach, a właściwe wyważenie kół pomaga ograniczyć drgania pojazdu.

Sposób jazdy wpływa na komfort zwierzęcia

Zwierzę odczuwa ruch samochodu inaczej niż człowiek. Nie wie, że za chwilę auto zahamuje, skręci albo wjedzie w dziurę, więc nie przygotuje się do takiego ruchu jak osoba obserwująca drogę. Na to, jak odczuwa nierówności, wpływa również konfiguracja kół i opon. Większe obręcze, np. felgi 18, często współpracują z oponami o niższym profilu, co może oznaczać słabsze tłumienie nierówności nawierzchni.

W części samochodów taka konfiguracja jest fabryczna, w innych większe obręcze są wyborem właściciela. Wybór zamiennych felg jest dziś szeroki, co widać choćby w ofercie sklepu ladnefelgi.pl. Niezależnie jednak od konfiguracji samochodu wiele zależy od sposobu prowadzenia – łagodnego ruszania, wcześniejszego hamowania, spokojnego pokonywania zakrętów i zwalniania przed dziurami czy progami.

Postoje – czas na wodę, ruch i obserwację

Przy dłuższej trasie nie warto planować przejazdu bez przerw. Pies potrzebuje możliwości napicia się, krótkiego spaceru i załatwienia potrzeb fizjologicznych. Postój daje też opiekunowi chwilę na ocenę samopoczucia zwierzęcia – czy po zatrzymaniu się uspokaja, czy nadal jest wyraźnie zestresowane lub pobudzone.

Przy wysiadaniu nadal trzeba pamiętać o zabezpieczeniu zwierzęcia. Szczególnie na ruchliwym parkingu czy w obcym miejscu pies powinien być pod kontrolą jeszcze przed otwarciem drzwi. Przerwa jest naturalną częścią dłuższej podróży i dobrą okazją, aby sprawdzić, jak zwierzę znosi trasę.

Kiedy „musi się przyzwyczaić” to za mało?

Nie każdy niepokój podczas jazdy świadczy o poważnym problemie, ale nie wszystkie trudności z podróżowaniem znikną po kolejnych przejazdach. Uwagę powinny zwrócić szczególnie silny lub narastający lęk, uporczywe ślinienie, nudności, wymioty i wyraźnie złe samopoczucie powtarzające się podczas jazdy.

Cornell University College of Veterinary Medicine wskazuje, że wiele psów, szczególnie szczeniąt, może doświadczać podczas podróży nudności lub choroby lokomocyjnej. Jeśli podczas jazdy pojawiają się nadmierne ślinienie lub wymioty, warto porozmawiać z lekarzem weterynarii. Oswajanie z samochodem może pomóc zmniejszyć stres związany z samą podróżą, ale objawów fizycznych czy bardzo silnego lęku nie należy traktować wyłącznie jako niechęci do jazdy.

Nie chodzi o to, żeby zwierzę „jakoś wytrzymało”

Dobrze zaplanowana podróż nie zawsze przebiega dokładnie tak, jak zakłada opiekun. Czasem trzeba zrobić dodatkowy postój, skrócić trasę albo zmienić sposób przewożenia zwierzęcia. Najważniejsze jest reagowanie na jego zachowanie i samopoczucie zamiast zakładać, że z czasem po prostu się przyzwyczai.

Jeśli mimo stopniowego oswajania z samochodem zwierzę nadal bardzo źle znosi jazdę, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii, aby ustalić możliwą przyczynę i dalsze postępowanie.

Źródła:

Autor: J.W.

Artykuł powstał we współpracy z Partnerem.

O autorze

Dodaj komentarz

przez Zoodoptuj

Fundacja Lead Group

Adres:
ul. 27 Stycznia 9
34-120 Andrychów

Dane rejestrowe:
KRS: 0000808099
NIP: 5512642052

Kontakt z nami:
[email protected]
(+48) 736-438-348