
Na spacerze z psem łatwo skupić się na trasie i czasie powrotu. Tymczasem czworonóg potrafi zatrzymać się na dłużej przy zwykłej kępie trawy, choć opiekun najchętniej ruszyłby już dalej. To, co człowiek odbiera jako niepotrzebną przerwę, dla psa jest okazją do poznawania otoczenia. Węch pozwala mu odkrywać informacje, których człowiek nie jest w stanie wychwycić, dlatego spacer nie powinien sprowadzać się wyłącznie do pokonywania kolejnych metrów. Warto znaleźć w nim miejsce zarówno na ruch, jak i na spokojne węszenie, uwzględniając przy tym potrzeby zwierzęcia oraz czas i możliwości opiekuna.
Co pies może wyczytać z otaczających go zapachów?
Człowiek orientuje się w otoczeniu głównie dzięki wzrokowi, natomiast dla psa podstawowym źródłem informacji jest węch. To właśnie zapachy pomagają mu rozpoznawać obecność innych zwierząt i ludzi oraz odkrywać zmiany zachodzące w najbliższej okolicy. Nawet dobrze znana trasa może więc dostarczać nowych wrażeń, ponieważ pozostawione na niej ślady zapachowe nieustannie się zmieniają.
Znaczenie węchu potwierdzają również autorzy publikacji naukowej poświęconej temu zmysłowi u psów. Ich zdaniem zapachy pomagają psom rozpoznawać inne osobniki i odnajdywać ślady tego, co działo się wcześniej w okolicy. Podobnie jak człowiek obserwuje mijane miejsca czy sprawdza, co nowego wydarzyło się podczas jego nieobecności, pies poznaje zmiany w otoczeniu za pomocą nosa. Węszenie nie jest więc bezcelowym przystankiem, lecz naturalną częścią jego codziennej aktywności.
Więcej kilometrów nie zawsze oznacza lepszy spacer
Wyobraźmy sobie dwa spacery. Podczas pierwszego pies pokonuje długą trasę, ale niemal każde zatrzymanie kończy się ponagleniem ze strony opiekuna. Drugi spacer jest krótszy, za to zwierzę ma okazję spokojnie sprawdzać napotkane zapachy i samodzielnie decydować, które miejsca chce dokładniej zbadać. Choć w obu przypadkach pies wychodzi z domu, każde z tych doświadczeń zaspokaja nieco inne potrzeby.
Warto zatem spojrzeć na spacer szerzej niż tylko przez liczbę przebytych kilometrów. Ruch pomaga zadbać o aktywność fizyczną, natomiast węszenie daje psu możliwość poznawania otoczenia. Nie trzeba przy tym wybierać między jednym a drugim. Najważniejsze jest dostosowanie długości trasy, tempa marszu i czasu na eksplorację do wieku, zdrowia, kondycji oraz temperamentu czworonoga. Dzięki temu spacer może łączyć aktywność z chwilami spokojnego odkrywania świata.
Spacer bez pośpiechu i frustracji – jak znaleźć złoty środek?
Nie trzeba pozwalać psu obwąchiwać każdego napotkanego drzewa, aby zadbać o jego naturalne potrzeby. Znacznie rozsądniej jest zaplanować wyjście tak, aby znalazł się w nim czas zarówno na przemieszczanie się, jak i na spokojną eksplorację. Dobrym miejscem na dłuższe postoje może być park lub inny bezpieczny teren zielony, gdzie pies nie musi zatrzymywać się tuż obok przejeżdżających samochodów.
A co, jeśli pora już ruszać, a czworonóg nadal jest pochłonięty zapachami? Warto wcześniej nauczyć go reagowania na hasło „idziemy”. Początkowo najlepiej ćwiczyć w spokojnym miejscu i nagradzać psa, kiedy sam rusza za opiekunem. Dzięki temu można zachęcać go do dalszego spaceru bez szarpania smyczy.
Nie wszystkie okazje do węszenia muszą jednak czekać na wyjście z domu. Szukanie ukrytych smakołyków, posiłek podany na macie węchowej czy odnajdywanie schowanej zabawki również angażują psi nos. To dobry sposób na urozmaicenie dnia, szczególnie podczas niepogody lub przy ograniczonej ilości czasu. Trzeba jedynie pamiętać, że domowe zabawy są uzupełnieniem spacerów, a nie ich zamiennikiem.
Kiedy spacer staje się wyzwaniem – jak reagować na trudne zachowania psa?
Nie każdy postój przy ciekawym zapachu przebiega spokojnie. Pies może nagle szarpnąć smycz, uporczywie szukać resztek i śmieci na ziemi albo niechętnie odchodzić z wybranego miejsca. Zdarza się również uporczywe lizanie podłoża czy warczenie w reakcji na próbę odciągnięcia. Zanim uznamy takie zachowanie za nieposłuszeństwo, warto pamiętać, że jego przyczyną może być pobudzenie, frustracja, strach lub odczuwany dyskomfort.
Zamiast siłowego przerywania węszenia lepiej ćwiczyć spokojne odchodzenie, wzmacniając pożądane zachowanie nagrodą. W przypadku psów zbierających śmieci pomocnym zabezpieczeniem bywa kaganiec koszykowy, pod warunkiem właściwego dopasowania i stopniowego przyzwyczajenia do jego noszenia. Trzeba też zwracać uwagę na sygnały wysyłane przez zwierzę. Kaszel czy dławienie podczas ciągnięcia na smyczy to powód, aby sprawdzić obrożę lub szelki, a nawracające dolegliwości oraz nagłe, uporczywe lizanie powierzchni wymagają konsultacji z lekarzem weterynarii. Jeśli natomiast trudności z zachowaniem powtarzają się lub nasilają, warto poszukać wsparcia behawiorysty.
Swoboda poznawania świata a bezpieczeństwo na spacerze
Nie wszystko, co zainteresuje psa podczas węszenia, jest dla niego bezpieczne. Na trawniku mogą leżeć resztki jedzenia, śmieci lub przedmioty, których połknięcie grozi nawet niedrożnością przewodu pokarmowego. Z tego powodu lepiej wybierać trasy z dala od zaśmieconych terenów. Zagrożeniem bywają również miejsca po opryskach, dlatego warto zwracać uwagę na lokalne ostrzeżenia.
Podczas spaceru opiekun powinien obserwować, czym interesuje się zwierzę, zamiast koncentrować się na ekranie smartfona. Warto również zawczasu nauczyć psa dwóch przydatnych komend. „Zostaw” pomaga przerwać zainteresowanie przedmiotem, zanim czworonóg zdąży go chwycić, natomiast „puść” służy do oddawania rzeczy trzymanej już w pysku. Najlepiej ćwiczyć oba sygnały w bezpiecznym otoczeniu, zanim okażą się potrzebne w trudniejszej sytuacji.
Jak przygotować siebie i psa na spacer w chłodny dzień?
Deszcz, przenikliwy wiatr i niska temperatura nie sprzyjają dłuższym przystankom. Nie zmienia to jednak faktu, że pies nadal chce poznawać zapachy i zatrzymywać się przy interesujących go miejscach. Ponieważ podczas postoju chłód daje się bardziej we znaki niż podczas chodzenia, warto odpowiednio się ubrać i wybrać trasę dostosowaną do warunków pogodowych.
Na chłodniejsze wyjścia sprawdzą się polar, ciepła bluza lub softshell. Kiedy robi się zimniej, przydatne będą kurtki puchowe męskie lub damskie. W deszczu można założyć pelerynę albo skorzystać z parasola, jeśli nie przeszkadza on w prowadzeniu psa. Rękawiczki powinny zapewniać pewny chwyt smyczy, a woreczki i smakołyki warto trzymać pod ręką.
Nie można przy tym zapominać o komforcie samego psa. Niektóre zwierzęta, zwłaszcza małe, krótkowłose, starsze lub mające problemy zdrowotne, mogą potrzebować ubrania chroniącego przed chłodem. Jeśli nie wiadomo, czy jest ono konieczne, najlepiej zasięgnąć porady lekarza weterynarii. Gdy pogoda mocno doskwiera, lepiej ograniczyć trasę do okolicy domu i pozwolić psu powęszyć w kilku osłoniętych miejscach.
Udany spacer to coś więcej niż pokonany dystans
O jakości spaceru nie decyduje wyłącznie długość przebytej trasy. Równie istotne jest to, czy pies miał okazję zatrzymać się, powęszyć i spokojnie poznać otoczenie. Zrozumienie tych potrzeb pomaga inaczej spojrzeć na codzienne wyjścia i lepiej dostosować je do możliwości czworonoga.
Warto mieć to na uwadze również przed adopcją, ponieważ opieka nad psem wymaga nie tylko zapewnienia mu ruchu, ale także czasu na swobodne odkrywanie świata. Czasem wystarczy odrobina cierpliwości przy kolejnym postoju, aby wspólny spacer stał się przyjemniejszy zarówno dla zwierzęcia, jak i jego opiekuna.
Źródła:
- https://modivo.pl/
- Canine Olfaction: Physiology, Behavior, and Possibilities for Practical Applications – A. Kokocińska-Kusiak, M. Woszczyło, M. Zybala i in.
- The Importance of Sniffing – Muddy Paws Rescue
- Canine Enrichment Ideas – Cornell University College of Veterinary Medicine
- Loose-Leash Walking – San Francisco SPCA
- Toys, Towers and Tricks – University of California, Davis
- Cold weather animal safety – American Veterinary Medical Association
- Stop a Dog From Pulling on Leash – Best Friends Animal Society
Autor: J.W.
Artykuł powstał we współpracy z Partnerem.
