Stare, chore, niechciane. Jesteśmy ich ostatnią szansą
Utrzymanie blisko 100 uratowanych kotów to gigantyczne koszty karmy i leczenia, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć sami. Prosimy o pomoc w opłaceniu faktur weterynaryjnych
Prowadzenie Stowarzyszenia to nie tylko misja, to przede wszystkim ogromna, codzienna odpowiedzialność za każde kocie istnienie, które znalazło u nas schronienie. Większość naszych podopiecznych to koty po przejściach : odebrane interwencyjnie, porzucone na starość lub uratowane z ulicy, gdzie choroba i głód były ich jedyną codziennością.
Nasza codzienność to: setki misek pełnych karmy od bytowej po specjalistyczną, niekończące się wizyty u weterynarzy – diagnostyka, badania krwi, USG i zabiegi (np usuwanie zębów, rhinoskopia). Stałe podawanie leków i suplementów. To koszty, których nie udźwigniemy sami.
Jesteśmy małą organizacją o wielkim sercu, ale nasze możliwości finansowe mają swoje granice. Faktury za leczenie i faktury za karmę rosną szybciej niż nasze wpłaty.

Dziś stajemy przed Wami z prośbą o wsparcie podstawowych potrzeb naszych kotów. Nie prosimy o luksusy. Prosimy o środki na karmę, leki i opłacenie wizyt w lecznicach.
Jak Twoja wpłata pomaga? Każda darowizna to realny wpływ na komfort życia naszych podopiecznych.
Pokrycie kosztów karmy – aby żaden z 100 kotów nie poczuł głodu. Leczenie chorób przewlekłych przez zapewnienie ciągłości podawania leków. Profilaktyka i higiena – żwirki, podkłady i środki niezbędne do utrzymania czystości.

Zróbmy to razem! Nasze koty mają tylko nas, a my mamy tylko Was. Każda złotówka to cegiełka dobudowująca bezpieczną przystań dla tych, o których świat dawno zapomniał.
Pomóż nam dbać o nie tak, jak na to zasługują. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc,
Nikt jeszcze nie wpłacił na tę zbiórkę. Bądź pierwszą osobą, która wpłaci.
0 zł
Cel: 5 000 zł