Tościk z Marysią dla głodnych kociej czułości!
Niedowidzący Tościk przybył pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem z terenów Ukrainy objętych działaniami wojennymi. Chudy, chory, niepewny siebie, z pękniętą gałką oczną i zębami w tragicznym stanie, choć miał zaledwie 1,5 roku. Ile bólu, głodu i strachu wycierpiał - tego nie sposób sobie wyobrazić. W naszym domu tymczasowym poznał czym jest poczucie bezpieczeństwa, pełen brzuch i czuły dotyk. Oko udało się wyleczyć i już nie boli, ale nie widzi na nie. Zęby także już mu nie dokuczają. Dzięki temu, że już nie cierpi, stał się wesołym i żywiołowym kociakiem, jakim od zawsze powinien był być.
Marysia to jego przyszywana siostra. Przyjechała z Białegostoku, gdzie została znaleziona na ulicy w bardzo złym stanie zdrowia. Chore oczy udało nam się uratować, kicia przytyła, wypiękniała, widzi doskonale i czuje się doskonale. Oba kociaki mogą już znaleźć swoich ludzi, którym zapewnią sporą porcję kociej miłości przez okrągłą dobę.
Ta para jest nierozłączna. Dwa kociaki wydobyte z dna najsmutniejszej samotności pokochały się w jednej chwili. I jest to związek na całe życie. Obdarowują się czułością i dają sobie wsparcie jakiego wcześniej nie miały, a sposobu w jaki się traktują moglibyśmy się uczyć od nich my, ludzie. Gdy Marysia została zawieziona do weterynarza na cały dzień, Tościk przez cały czas jej nieobecności szukał jej i żałośnie nawoływał. Razem śpią, bawią się, przytulają do siebie. Po tym wszystkim co przeszły, nie mamy serca ich rozłączać, dlatego szukamy wspólnego domu dla nich razem.
Oba kociaki są wesołe, pełne energii i bardzo kontaktowe. Rano witają swoich tymczasowych opiekunów czule, w ciągu dnia zawsze są chętne na pieszczoty, a w nocy śpią wtulone w człowieka.
Tościk urodził się w lipcu 2024, Marysia w lipcu 2025. Są zaszczepione, wykastrowane, mają chipy, testy FIV/FELV ujemne.
Szukamy dla nich domu* „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby już nigdy nie groziła im samotność ani żadne inne niebezpieczeństwo.
Przyjmij niedowidzącego Tościka i Marysię pod swój dach i zapewnij sobie podwójną porcję kociej miłości na wiele lat!
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem.