Belmondo – bolesne początki kociego amanta
Teraz to młody przystojniak, który kradnie serca. Nie bez powodu, zresztą. Jest atencjuszem, ale... wynika to z tego, że kocha człowieka i po prostu potrzebuje jego uwagi, by żyć. Nie potrzebuje innych kotów, ani zwierząt. Cała jego miłość, wszystkie czułości, zaczepki i miauki i zabawne pozycje, jakie często przybiera, są dla Ciebie i tylko dla Ciebie. Temu nie sposób się oprzeć. I to nawet jeśli jesteś najbardziej bezwzględną femme fatale.
Zanim odkrył przed nami swoje talenty, Belmondo był zwykłym ulicznikiem, zaniedbanym, głodnym i chorym. Trafił do naszej fundacji ja Pacze Sercem z podejrzeniem ślepoty. Wymagał nie tylko codziennej troski, ale i zakraplania oczu kilkanaście razy na dobę, także w nocy. Tylko dzięki wytrwałości jego tymczasowej opiekunki udało się wyleczyć chore oczy i uratować wzrok. I teraz Bemondo widzi przez delikatną mgiełkę, ale nie przeszkadza mu ona wskakiwać na najwyższe meble ani polować na ulubiona wędkę. A także rzucać pełnych uwielbienia spojrzeń.
Belmondo urodziła się wiosną 2024 roku. Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, ma chip, testy FIV/FELV ujemne.
Belmondo idealnie nadaje się na to, by grać główną, bo jedyną, rolę kociego przytulasa w Twoim domu. Inne koty wywołują u niego silny stres.
Poszukujemy dla niego domu* z zabezpieczonymi przed ucieczką balkonem i oknami. Choć może lepiej powiedzieć, że okna powinny chronić go przed zakusami wielbicielek i wielbicieli jego uwodzącego spojrzenia.
Powiedz „oui” słodkiemu Bemondo i pokaż mu, że z Tobą la vie est belle!
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem.