💔 NIKITA… i cisza po tym wszystkim 💔
Nikt nie zadzwonił.
Ani jednego telefonu.
A Nikita każdego dnia dalej siedzi w klatce i patrzy na człowieka tak, jakby nadal wierzyła, że ktoś po nią przyjdzie… 😔
Ta kotka już raz przegrała z losem.
Miała wypadek.
Straciła ogonek.
Przeszła ból, strach i samotność.
Pomimo tego wszystkiego…
ona nadal kocha ludzi całym swoim małym sercem.
To nie jest kot, który chowa się w kącie.
Nikita przychodzi pierwsza.
Wtula się.
Barankuje.
Delikatnie dotyka łapką, jakby chciała powiedzieć:
„zauważ mnie… proszę…”
I chyba właśnie to boli najbardziej.
Bo ona naprawdę się stara być kochana 🥺
Ma około 3 lat.
Jest wysterylizowana, zaszczepiona.
I jest FIV dodatnia.
Ale FIV to nie koniec świata.
To nie przekreśla jej prawa do domu.
Może żyć długo i szczęśliwie — potrzebuje tylko bezpiecznego, niewychodzącego domu i człowieka, który nie przestraszy się diagnozy.
Może być jedynaczką albo zamieszkać z innym spokojnym kotem FIV+.
Najgorsze jest to, że schroniskowa klatka nie jest miejscem dla tak proludzkiej kotki…
Ona gaśnie tam z dnia na dzień 💔
Proszę…
spójrzcie dalej niż na brak ogonka i trzy litery w wynikach badań.
Tam jest cudowna, ciepła, spragniona miłości kotka.
Może właśnie Ty jesteś jej ostatnią szansą? 🤍🐾
📍 Woj. łódzkie
🏡 Adopcja bezpłatna