Czasami nie potrzeba wiele 😊
Wystarczy miękkie posłanko.
Spokojny ton głosu człowieka.
Delikatny dotyk.
I ktoś, kto pokaże, że świat wcale nie musi być straszny i tylko ciemny...
Taką szansę dostała nasza Panduśka 🐈⬛
Maleństwo, które od początku nie miało łatwego startu. Najprawdopodobniej wypadek, potem już tylko ból, niepewność... i świat, którego nie może zobaczyć tak jak my, bo w skutek jakiegoś zdarzenia, Panduśka jest koteczką niedowidzącą.
A jednak...
Los postawił na jej drodze łańcuszek dobrych serc i dłoni ludzi, którzy nie przeszli obojętnie.
Ktoś ją zauważył.
Ktoś podniósł z ulicy.
Ktoś zawiózł i położył pod drzwi lecznicy...
A potem kolejne dobre serca zrobiły wszystko, by trafiła do lecznicy by tam uratować jej życie.
Przez kilkanaście dni Panduśka przebywała w lecznicy w Kwilczu.
Badania, leki, troskliwa opieka... dosłownie została wyrwana ze szponów śmierci 💔💔💔
Dziś jest już u nas 🥰
Ze względu na to, iż jest kotkiem specjalnej troski, nie mogła trafić ani do naszej rozbrykanej "kociej bawialni", ani do maluchów będących w trakcie leczenia.
Sytuacja wyjątkowa, więc zamieszkała u naszej Ani i Kasi, gdzie możemy spokojnie obserwować, jak radzi sobie na co dzień.
I wiecie co?
Radzi sobie... znakomicie 🥹🥹🥹
Widzi cienie, świetnie odnajduje się w otoczeniu, omija przeszkody, bez problemu korzysta z kuwety, a nawet bawi się z psami i kocimi rezydentami.
Nie zastanawia się nad tym, czego jej brakuje.
Po prostu... żyje 🥰
Cieszy się każdą chwilą i ufa człowiekowi całym swoim malutkim serduszkiem 🧡🐈⬛🧡
Teraz brakuje już tylko jednego.
Domu.
Nie idealnego. Tylko pełnego miłości.
Szukamy dla Panduśki ludzi, którzy nie będą patrzeć na nią przez pryzmat tego, czego nie widzi. Ludzi, którzy zobaczą to, co najważniejsze – cudowną, delikatną, mruczącą koteczkę, która ma przed sobą całe życie 🥰🥰🥰
Bo Panduśka nie potrzebuje litości.
Ona potrzebuje swojego człowieka 🧡
Wyobrażamy sobie, że za jakiś czas Panduśka będzie zwinięta w kłębek na czyjejś kanapie... Będzie znała każdy kąt swojego domu, będzie biegała za wędką, domagała się smaczków, budziła mruczeniem o szóstej rano i obrażała się, gdy miseczka nie zostanie napełniona wystarczająco szybko 🥹😊🥰
Bo koty nie zastanawiają się nad tym, czego im brakuje... One po prostu chcą być kochane 🥰
Może właśnie gdzieś po drugiej stronie ekranu jest ktoś, kto od dawna czeka na taką wyjątkową kocią duszę...? 🐾🧡🥰
Zadzwoń, umów się z nami na wizytę, poznaj Pandusie, otwórz przed nią serce i zaadoptuj piękną kocią przyjaciółkę 🥰🥰🥰