Niewidomy Smaug pokonał potwora w sobie
Ten potwór to ból, oczywiście. Bo oczy bolały go długo. Wiele dni i tygodni. Ból wciąż się wzmagał, a pomoc nie nadchodziła. Nie był to sen, ani film fantazy, tylko rzeczywistość – świat, który jest tuż, tuż, a w którym czujące istoty cierpią pozbawione opieki. Potworne cierpienie, które niszczy cały świat chorego stworzenia.
Witajcie w bajce o Smaugu.
Gdy trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem, przeszedł operację usunięcia resztek gałek ocznych, dzięki czemu ból nareszcie ustąpił. I tak mały Smaug wkroczył do nowego świata. Pierwszy raz poczuł się dobrze i bezpiecznie. Pełny brzuch, głaskanie, miękka pościel – to były zupełnie nowe doznania. Gdy tylko odzyskał siły, zaczął się bawić. Brak wzroku nie jest dla niego ograniczeniem. Przecież tak naprawę nigdy nie widział, bo zanim przejrzał na oczy, już zaatakowała go choroba.
Oczy były tylko źródłem cierpienia. Dlatego teraz Smaug jest bardzo szczęśliwy i pełen energii. Koty, psy, ludzie – ktokolwiek jest chętny do wspólnego szaleństwa, jest mile „widziany”. A sam Smaug sięga tam, gdzie wzrok nie sięga: do zmywarki, piekarnika, lodówki. Wygląda więc na to, że ma inne nadprzyrodzone moce. Jest wszędzie najszybciej, najwyżej, najgłębiej. Robi sztuczki, które nawet magom Śródziemia się nie śniły. A my patrzymy z niedowierzaniem. Wierzymy zaś głęboko w to, że słodki Smaug, odnajdzie w swojej niezwykłej wędrówce przez życie własną drużynę. Że będzie kochany i zawsze już będzie miał się do kogo przytulić przez sen. Mamy nadzieję, że nie ponosi nas wyobraźnia i jego historia ostatecznie będzie miała szczęśliwe zakończenie.
Smaug urodził się w październiku 2025 roku. Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne.
Chętnie pozna nowych towarzyszy zabaw – zarówno kocich, ludzkich, jak i psich. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi przed wyjściem oknami balkonem.
Podaruj Smaugowi dom* i razem stwórzcie piękną opowieść o przeznaczeniu, które może być zmienione przez miłość.
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem.