Bobo - piękna i bystra!
Bobo przyjechała do nas z Odessy. Nie wiemy, jak spędziła pierwsze miesiące życia, możemy się jedynie domyślać. Obolałe ząbki, brak oka, początkowa nieufność, lęk przed hałasem - to nie są symptomy szczęśliwego dzieciństwa. Cokolwiek jednak było, minęło, a teraz… Bobo kocha zabawki z kocimiętką, dzwoneczki, piłeczki, kocie towarzystwo, zwłaszcza to łobuzerskie, chętne do zabawy. Kocha jedzonko.
Uwaga! Nie tylko własne. Pulpecika trzeba pilnować, bo nawet jeśli nieszczególnie smakuje, warto sprawdzić czy się dobrze turla! Bobo jest żywiołowa, pomysłowa i inteligentna. Jeśli odkryjesz, że szyfr do sejfu ze smakołykami został złamany, wiadomo - robota Bobo. Jeśli Twoja osoba partnerska odkryje, że szyfr do sejfu ze smakołykami został złamany, tym bardziej warto trzymać się tej wersji… Bobo lubi przytulanki, najchętniej o poranku. Uwielbia głaskanie i drapanie po uszkach, ale na kolanka nie wchodzi, preferuje bezpieczną linię styku. Szanuje swoje i Twoje granice! No, może poza granicami talerza. Podróż nie stanowi problemu, Bobo należy do tych nielicznych kotków, które bezstresowo znoszą jazdę samochodem.
Pewien problem stanowią natomiast obcy. Kotka jest nieśmiała, z nowinkami w otoczeniu musi się oswoić. Nie przepada też za zbyt młodymi homo sapiens, zwłaszcza za małymi huncwotami nieodróżniającymi kociego ogonka od spłuczki. Bobo ma delikatne ząbki, o które trzeba dbać, tym bardziej że nie za wiele ich zostało. Jedenaście musieliśmy usunąć, resztę myjemy i obserwujemy, żeby żadne zło nie rozpleniło się w dziąsłach. Kocica odwdzięcza się za opiekę, przeprowadzając regularne dezynsekcje. Żadna mucha w jej towarzystwie nie przetrwa. Polowanie to wszak koci żywioł. a na ocalałe oczko Bobo świetnie widzi. Zatem obserwuje wielki świat za oknem i czeka, czy aby nie przyjdziesz i nie zabierzesz tej naszej ślicznotki do dobrego, kochającego domku, w którym poczuje się bezpieczna.
Dziewczyna ma ok. dwa lata. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, zachipowana, a testy fiv/felv ma ujemne.