Śląsk, Dolny Śląsk, Małopolska - tu głównie robimy adopcje. Pies szuka domu w całej Polsce - jest w schronisku w woj. lubelskim. Jeśli ktoś nie może przyjechać po psa, organizujemy transport (po pozytywnej procedurze adopcji).
Sajo do zobaczenia na filmiku: www.youtube.com/shorts/edZILtOcpfQ
Sajo to spokojny, nieśmiały psiak o bardzo łagodnym charakterze. Nie zabiega o uwagę, ale jeśli tylko mu pozwolisz, oprze się o Ciebie plecami, żeby poczuć bliskość. Z czasem nadstawi brzuszek do drapania, nieśmiało zaproponuje zabawę. Spaceruje energicznie, dużo węszy, tak się relaksuje. W domu śpi, grzecznie zostaje sam. Mimo roku spędzonego w schronisku, w domu tymczasowym ani razu się nie załatwił, od samego początku potrafił wytrzymać między spacerami. Sajo mieszka w domu tymczasowym z 3 kotami, których początkowo się bał, ale szybko zrozumiał, że koty są fajne. Chętnie natomiast zamieszkałby z innym psem. Bardzo brakuje mu psiego towarzystwa, co widać na spacerach. Lubi poznawać psiaki, na szczekanie reaguje odejściem, na chęć zapoznania - odwzajemnia zainteresowanie. Nie ma natomiast kupla, z którym mógłby poszaleć, choć bardzo, bardzo by chciał. Warto jednak poświęcić czas na zapoznanie na neutralnym gruncie, bo ma wśród „sąsiadów” psy, których nie toleruje. Jest świetnym kompanem do spacerów, najlepiej takich szybszym krokiem, bo uwielbia eksplorować teren. Sajo dużo przeszedł. Kilka operacji, usunięcie śrutów, długie gojenie. To wszystko sprawiło, że piesio nie przepada za wizytami u lekarza i zabiegami. Najchętniej schowałby się w najciemniejszy kąt, gdy tylko trzeba opatrzeć rany. Zabiegi to z pewnością coś, co będzie musiał z opiekunem przepracować. Podobnie jest z jazdą samochodem. Jedyne podróżnie, jakie dotąd odbywał, były tymi do kliniki. Potrafi wysiedzieć w aucie, ale bardzo się przy tym denerwuje i drży ze strachu. Sajo bardzo boi się petard i sztucznych ogni. Możemy tylko podejrzewać, że kojarzą mu się z czasem, kiedy ktoś do niego strzelał. Na opiekunów w domu tymczasowym nigdy nawet nie warknął... Jego reakcją na stres jest ucieczka. Widać, że Sajo poddaje się temu, co robi z nim człowiek. Szukamy kogoś, kto będzie dla Saja wrażliwy, cierpliwy i godny zaufania.
wiek: ok. 4 lata; wielkość (wysokość w kłębie): +/- ok. 43 cm; waga: ok. 15,6 kg;
*Wymagana jest zgoda na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
* Przed adopcją pies/suczka poddawane są zabiegowi kastracji/sterylizacji, opłaca to schronisko. Przed zabiegiem robione są badania kwalifikujące do zabiegu. Jeśli stan zdrowia nie pozwala na zabieg w danych momencie to obowiązkiem adoptującego jest przeprowadzenie tego zabiegu w ciągu 3 msc od adopcji. Jeśli psiak adoptowany to szczenię wtedy obowiązuje kastracja/sterylizacja po osiągnięciu wieku dojrzałego.
* Wiek psa jest szacowany/oceniany na podstawie uzębienia oraz ogólnego wyglądu zewnętrznego. Jest on podawany w przybliżeniu.
* UWAGA: W przypadku adopcji psa poza woj. lubelskie, są dwie możliwości. Adoptujący może sam przyjechać po psiaka bądź może skorzystać ze zorganizowanego transportu. Koszt transportu pokrywa adoptujący. W przypadku samodzielnego odbioru psiaka nie ma kosztów.
* BARDZO ISTOTNE! Opis każdego psiaka jest tworzony po obserwacji go w schronisku oraz na spacerach z wolontariuszami. Charakter psa może zmienić się w warunkach domowych co należy brać pod uwagę. Każdy pies potrzebuje również czasu na zaznajomienie się z nowym miejscem, ludźmi i nową sytuacją. W większości przypadków nie mamy pojęcia jaką przeszłość kryje za sobą psiak, co musiał przeżyć. Adoptujący powinien wykazywać się cierpliwością i wyrozumiałością. Psiak po adopcji może niszczyć rzeczy czy załatwiać się w domu, może nie potrafić zostawać sam w mieszkaniu. Obowiązkiem adoptującego jest wszystkiego nauczyć psa, poświęcić mu czas. Pamiętaj, że psiaki ze schronisk już wiele przeszły. Przemyśl adopcję, zwierzę to nie rzecz a żywa czująca istota, za którą będziesz odpowiedzialny!