Ten wiejski koci maluszek miał ogrom szczęścia, że został zauważony w kiepskim stanie i trafił pod opiekę fundacji. Gdyby nie dobra dusza, Mary by już nie było.
Kicia jest nieustraszona, a nawet pełna tupetu. Nie boi się niczego i nikogo: ani olbrzymów na dwóch nogach, ani ich mniejszych głośnych wersji (dzieci), ani pełnych wzgardy kocich seniorów. Jest po czubki uszu wypełniona niespożytą energią, która każe jej angażować do zabawy każdy interesujący obiekt: agresywnie leżący klapek, intrygujący papierek, pachnącą czymś dobrym rękę. Jak to kociak, musi się jeszcze nauczyć respektować granice i niekiedy bywa zbyt natarczywa w zabawie.
Mara wcina energicznie wszystko, co ląduje w miseczce, bezbłędnie korzysta z kuwety, nauczyła się co to drapak. Sama daje znać, gdy potrzeba jej towarzystwa człowieka – wdrapuje się po nogawce na kolana, mości za plecami lub siada na ramieniu jak mała, czarna sówka i obserwuje z wysokości świat.
Mara będzie szczęśliwa w towarzystwie innego młodego (lub młodego duchem kota), który również kocha dzikie galopady, gonitwy i pozorowane zapasy.
Telefon adopcyjny czynny w poniedziałki i czwartki w godz.18:00-20:00
Chcesz adoptować Mare? Wyślij do nas maila, uzupełnij ankietę lub zadzwoń :)
📧 Kontakt w sprawie adopcji: [email protected]
🔸Ankieta adopcyjna: https://forms.gle/foYqvQBa5L8aArK27
A może chcesz zostać wolontariuszem i dać Dom Tymczasowy? Wypełnij ankietę wolontariacką lub napisz do nas maila:
📧 Kontakt w sprawie domu tymczasowego: [email protected]
Mikołaj
46 dni temu
Wszystkiego najlepszego dla Martynki! Z tej okazji moim prezentem jest wsparcie Mary