Fives ocalała na wojnie, ocal ją przed samotnością
Fives jest kombatantką. Podobnie jak jej imiennik, spędziła życie w strefie wojny. Nie nosiła pancerza szturmowców i nie latała niszczycielami, była na wojnie prawdziwej, ziemskiej, mało epickiej, za to wyjątkowo potwornej. Tam dokonała najważniejszego – przeżyła i pozostała piękną sobą. Kocicą białą jak mleczna chmurka i słodką niczym śmietankowe lody.
Fives kocha pieszczoty, pozwala się nawet głaskać po brzuszku, ale ma swoje granice. Uważa, że bycie noszą na rękach jest poniżej kociej godności. Ceni sobie towarzystwo przyjaciół, ale z jakiegoś powodu najbardziej lubi samotne zabawy pluszowymi myszkami. Dostaje nagłych ataków zachwytu rzeczywistością, a wtedy intensywnie celebruje życie. Mówiąc wprost, czasem biega w kółko z radości!
Jest wesoła, towarzyska i... piękna. Może kiedy nad jej drobnym ciałkiem przetaczała się nawałnica zbrodni, jakiś anioł ukrył małą Fives w puchu swoich skrzydeł i taka już została, w kolorze skrzydeł anioła?
Zanim do nas trafiła, koci katar zaatakował jej oczy, dlatego wyglądają nieco... oryginalnie, ale grunt, że działają! Fives dobrze widzi. Jest zdrowa, ma apetyt na mięsko, pieszczoty i zabawę. Wiadomo! Kto by nie miał, po długich miesiącach bólu, strachu i głodu.
Jest taka piękna, czysta i dobra, jakby nigdy nie odwiedziła krainy śmierci. Ale odwiedziła i z pewnością o tym pamięta. Twoja dłoń spokojnie spacerująca po grzbiecie, Twoje ciepło i pieszczotliwe słowo, dzień po dniu, pomogą jej zapomnieć.
Fives jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, zachipowana, ma około dwóch lat, testy fiv i felv ujemne, futerko oszałamiające!