Nie ma co ruminować, lepiej niedowidzącą Rumi adoptować!
Oczywiście tę decyzję trzeba najpierw dokładnie przemyśleć (ale nie nadmiernie i bez końca oraz z optymizmem:), bo bycie opiekunem żywej istoty to sprawa poważna. Szczególnie, gdy ta istota przeżyła w swoim króciutkim życiu już tak wiele złego, że teraz powinna cieszyć się tylko tym, co najlepsze. Oczekujemy więc na Twoje odpowiedzialne zgłoszenie i mamy nadzieję, że to będzie najlepsza decyzja w Twoim życiu.
Kim jest Rumi? Mała Rumi znaleziona została na terenie ogródków działkowych w bardzo złej kondycji. Osierocona, mocno niedożywiona, chora na „koci katar”, który powodował ból i uszkadzał jej oczy, bardzo wystraszona.
Trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem, gdzie przeszła kilkumiesięczne leczenie. Nasi nieocenieni wolontariusze walczyli najpierw o to, aby uratować jej życie, a następnie o jej wzrok. I udało się! Mała jest już zdrowa i wesoła, choć jeszcze nieśmiała. Choroba uszkodziła jej wzrok, ale nie całkowicie – widzi tylko nieco gorzej. Funkcjonuje w domu zupełnie normalnie: bawi się, przytula, nie marudzi przy misce, zawsze trafia do kuwety.
Rumi urodziła się w sierpniu 2025 roku, jest zdrowa, zaszczepiona, wykastrowana, ma chip, testy FIV/FELV ujemne.
Jak wszyscy nasi podopieczni, szuka domu* z zabezpieczonymi oknami i balkonem, tak, aby uniemożliwić jej wyjście na zewnątrz.
Jest miła i przyjazna, dlatego łatwo odnajdzie się w towarzystwie innych kotów. Zadzwoń do nas, dowiedz się o małej Rumi więcej i podejmij świadomą decyzję – adoptuj delikatną kicię, która potrzebuje czułej i pełnej miłości opieki!
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem.