🐾 CZEŚĆ! TU TOFFIFEE I RAFAELLO. SZUKAMY DOMU! 🐾
No dobra, trochę już podrośliśmy. Były butelki, inkubator, ważenie każdego grama i wielkie emocje, kiedy udawało nam się zjeść odrobinkę więcej niż dzień wcześniej. Teraz jesteśmy już całkiem poważnymi kawalerami i uznaliśmy, że pora zacząć rozglądać się za naszym własnym domem. 😎
Jesteśmy braćmi, ale każdy z nas ma trochę inny charakter.
🧡 Ja jestem Toffifee — ten rudy.
Jestem spokojniejszy od brata. Bardzo lubię człowieka, kolanka, przytulanie, buziaki w czółko i oczka. Jak już człowiek zacznie mnie całować, to nie ma odwrotu — uruchamiam mruczenie i można mnie kochać dalej. 🥰
Po zapaleniu uszka została mi lekko przechylona główka i mam niewielkie problemy z równowagą. Ale bez przesady — wspinam się na człowieka, włażę na kanapę, skaczę, biegam i wywijam jak każdy porządny koci dzieciak. Mam tylko własną technikę polowania. Kiedy Rafaello staje na dwóch tylnych łapkach i macha obiema przednimi, ja wolę się jedną podeprzeć, a drugą przeprowadzić precyzyjny atak. To nie problem z techniką. To technika autorska. 😎
🤍 A ja jestem Rafaello — ten biały.
I od razu ustalmy jedno: jestem synusiem mamuni.
Człowiek wychodzi? Odprowadzam do drzwi.
Człowiek wraca? Czekam.
Człowiek usiądzie? Jestem na kolankach.
Nie ma miejsca na kolankach? To wejdę na ramiona.
A jak i tam ciasno, zawsze zostaje miejsce pod brodą.
Najlepiej byłoby, gdyby człowiek cały czas mnie nosił, tulił i całował. Widzieliście rolkę instruktażową jak to robi Ciocia w DT? Nie? To szukajcie w internetach. A jeśli akurat całuje Toffifee? No przecież widać, że się pomyliła. Natychmiast się podstawiam, wciskam pomiędzy i przypominam, kto tutaj aktualnie najbardziej potrzebuje buziaka. 😂
Mam też trochę charakterku. Jak coś mi się nie podoba, potrafię sobie powarczeć. Szczególnie kiedy w pobliżu znajduje się JEDZENIE. Bo z jedzeniem sprawa jest prosta:
Moje jest moje. Brata jest brata, ale też warto spróbować i sprawdzić czy przypadkiem nie dostał czegoś lepszego 😏
Mam jeszcze jeden zwyczaj, który został mi z czasów, kiedy byłem maleńkim okruszkiem.
Siedzę.
I patrzę.
Długo.
Bardzo długo. 🫣
Człowiek już nie wie, czy go obserwuję, oceniam, analizuję jego życiowe decyzje, czy właśnie opracowuję jakiś plan. A ja nie zamierzam tego wyjaśniać.
🐾 A teraz coś ważnego od nas obu. O jedzenie możemy czasem prowadzić negocjacje na wysokim szczeblu, ale tak naprawdę jesteśmy ze sobą bardzo zżyci.
Śpimy wtuleni jeden w drugiego.
Bawimy się razem.
Pilnujemy się.
A kiedy któryś z nas zamiauczy, drugi zaraz biegnie sprawdzić, co się stało.
Bo wiadomo.
Można bratu podebrać kawałek jedzenia.
Można mu zająć najlepsze miejsce.
Można nawet uznać, że dostał stanowczo za dużo buziaków.
Ale jak brat woła, to się biegnie.🧡🤍🐾
Dlatego chcielibyśmy znaleźć wspólny dom i uprzedzamy — mamy konkretne wymagania. 😎
Nasz człowiek musi:
💚 kochać nas bez opamiętania,
💚 rozpieszczać,
💚 całować w czółka,
💚 nosić na rękach,
💚 udostępniać kolanka bez limitu,
💚 i pogodzić się z tym, że po naszej adopcji pojęcie „przestrzeń osobista” może przestać obowiązywać.
Jeśli szukacie dwóch braci, którzy potrafią jednocześnie urządzić małą awanturę o miskę, zasnąć wtuleni w siebie i całkowicie przejąć życie swoich ludzi…to chyba właśnie nas znaleźliście. 🧡🤍🐾
🐈🐈🐈
Imię: Rafaello i Toffifee
Wiek: ur. 06/2026
Szczepienia: Tak (pierwsze)
Odrobaczenie: Tak
Kastracja/ sterylizacja: Jeszcze nie
Testy FiV/Felv: Wkrótce🐾