Niewidomy Junsu ostatnim, co widział było światło reflektorów samochodu
Całe uderzenie przyjął głową. Godne podziwu jest to, że w ogóle przeżył - stąd imię (w koreańskim junsu to "godny podziwu). Niestety wstrząs spowodował odklejenie siatkówek, a w konsekwencji utratę wzroku, a także zwichnięcie żuchwy i wyłamanie kilku zębów.
Bo czarny kot przebiegający drogę oznacza nieszczęście. Zawsze dla kota.
Z powodu utraty wzroku Junsu trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Tutaj został dokładnie przebadany. Wzrok stracił nieodwracalnie. Jednak przeszedł wiele zabiegów stomatologicznych. Wszystkie korzenie połamanych zębów zostały usunięte, a to, co pozostało wypiaskowano i zabezpieczono tak, aby nie robił sobie krzywdy ostrymi krawędziami uszkodzonych zębów. Zwichnięta żuchwa czasem nie wraca na swoje miejsce, dlatego na jeden kieł na dole nadlana została kuleczka kompozytowa zabezpieczająca górną wargę przed podrażnieniem. Teraz jego pyszczek działa jak trzeba, wygląda dobrze i - co najważniejsze - nie sprawia mu problemów.
Junsu przez jakiś czas dochodził do siebie, ale nawet wtedy, gdy był jeszcze w szoku i obolały, dał się poznać jako zrównoważony i czuły kot. Po wybudzeniu z zabiegów dentystycznych pierwsze, co zrobił, to zaczął tulić się do lekarzy. W domu stara się być zawsze jak najbliżej swojej tymczasowej opiekunki. Uszczęśliwia go każdy kontakt z człowiekiem, nawet czesanie. Jest pierwszy przy drzwiach, aby powitać powracających domowników. Wobec innych kotów zaś jest również spokojny i respektujący granice.
Junsu fantastycznie sobie radzi z brakiem wzroku. Jego ulubionymi zabawkami są plastikowe sprężynki - nosi je w ząbkach i szuka kogoś, kto mu je rzuci. Uwielbia drapaki, zwłaszcza te pionowe, dookoła których może się kręcić jak na rurze.
Junsu urodził się w 2022 roku. Jest zaszczepiony, wykastrowany, ma chip, testy Fiv/Felv ujemne. Potrzebuje domu "niewychodzącego" z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Lubi spokój i ciszę, ale nie musi być jedynakiem. W domu tymczasowym "dogaduje się" idealnie z kocim towarzystwem, a także z psem.
Bądź światłem dla ociemniałego Junsu i podaruj mu kochający dom*!
*Nasza miłość do ślepaczków nie ma granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i za granicą.