W życiu niewidomej Kleopatry królował ból i smutek
Została znaleziona bardzo chora i wynędzniała. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trafiła niepewna siebie, wystraszona i obawiająca się z każdej strony ataku. Jakie było jej życie, skoro spodziewała się tylko najgorszego? Na dodatek cierpiała na powodujący ból oczu „koci katar”, a także na inne dolegliwości spowodowane fatalnymi warunkami, w jakich starała się przetrwać. Dokuczała jej też gorączka, długotrwały rozstrój żołądka, różni „pasażerowie na gapę”. Dojście do zdrowia i takiego wyglądu, jak teraz wymagało naprawdę ogromnego zaangażowania i troski jej tymczasowej opiekunki.
Mimo wszystkich tych cierpień, Kleopatra zachowała radosny charakter. Jej futro odrosło i ono z pewnością ją wyróżnia. Stała się piękną kotką. Ale tym, co jest w niej najpiękniejsze nie jest wcale wygląd, ale płynąca nurtem szerokim jak Nil jej miłość do ludzi.
Kleopatra bardzo kocha człowieka i jego towarzystwo. Spragniona uwagi kręci się pod nogami i głośno „gadając”, domaga się czułości. Niekoniecznie lubi być brana na ręce, nie przepada za zbyt intensywnymi pieszczotami. To dlatego, że jest bardzo delikatna i wrażliwa na dotyk.
To ważna informacja dla osób chętnych, aby ją adoptować. Kleopatra ma długie futro, które musi być regularnie czesane, żeby nie robiły się kołtuny, a także strzyżone lub podgalane pod ogonem żeby ułatwić królewnie mycie. I to wszytko trzeba robić pomimo jej sprzeciwów. W tym jednym względzie to nie ona tutaj rządzi.
Kleopatra urodziła się w 2024 roku, jest zdrowa, zaszczepiona, wykastrowana, ma chip, testy FIV/FELV ujemne. Potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Jak to królowa – może być jedyną kotką w domu. Ale będzie jej też dobrze w towarzystwie innego spokojnego kota.
Oddaj swój dom* w panowanie Kleopatrze, a ona odwdzięczy Ci się najpiękniejsza kocią miłością!W życiu niewidomej Kleopatry królował ból i smutek Została znaleziona bardzo chora i wynędzniała. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trafiła niepewna siebie, wystraszona i obawiająca się z każdej strony ataku. Jakie było jej życie, skoro spodziewała się tylko najgorszego? Na dodatek cierpiała na powodujący ból oczu „koci katar”, a także na inne dolegliwości spowodowane fatalnymi warunkami, w jakich starała się przetrwać. Dokuczała jej też gorączka, długotrwały rozstrój żołądka, różni „pasażerowie na gapę”. Dojście do zdrowia i takiego wyglądu, jak teraz wymagało naprawdę ogromnego zaangażowania i troski jej tymczasowej opiekunki. Mimo wszystkich tych cierpień, Kleopatra zachowała radosny charakter. Jej futro odrosło i ono z pewnością ją wyróżnia. Stała się piękną kotką. Ale tym, co jest w niej najpiękniejsze nie jest wcale wygląd, ale płynąca nurtem szerokim jak Nil jej miłość do ludzi. Kleopatra bardzo kocha człowieka i jego towarzystwo. Spragniona uwagi kręci się pod nogami i głośno „gadając”, domaga się czułości. Niekoniecznie lubi być brana na ręce, nie przepada za zbyt intensywnymi pieszczotami. To dlatego, że jest bardzo delikatna i wrażliwa na dotyk. To ważna informacja dla osób chętnych, aby ją adoptować. Kleopatra ma długie futro, które musi być regularnie czesane, żeby nie robiły się kołtuny, a także strzyżone lub podgalane pod ogonem żeby ułatwić królewnie mycie. I to wszytko trzeba robić pomimo jej sprzeciwów. W tym jednym względzie to nie ona tutaj rządzi. Kleopatra urodziła się w 2024 roku, jest zdrowa, zaszczepiona, wykastrowana, ma chip, testy FIV/FELV ujemne. Potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jak to królowa – może być jedyną kotką w domu. Ale będzie jej też dobrze w towarzystwie innego spokojnego kota. Oddaj swój dom* w panowanie Kleopatrze, a ona odwdzięczy Ci się najpiękniejsza kocią miłością!