Coli ma w sobie coś, czego nie widać od razu.
Za jego uśmiechem i merdającym ogonem kryje się historia, która mogłaby złamać niejedno psie serce. Coli zna samotność, zna strach, zna brak bezpieczeństwa. Ale zna też drugą stronę – dotyk dłoni, która głaszcze z czułością, spokojny spacer w kagańcu, który nie boli, tylko daje wolność, i ciepły głos, który mówi: „dobrze, że jesteś”.
Ma około 8 lat i od kilku z nich mieszka w Fundacji Azylu pod Psiem Aniołem. Dla nas jest wyjątkowy – ulubieniec wolontariuszy, który krok po kroku otwiera się na świat. Nauczył się, że człowiek potrafi być dobry. Że weterynarz nie musi oznaczać bólu. Że życie może być lepsze niż to, które znał wcześniej.
Coli wciąż ma swoje cienie. Kiedy się boi – szczeka, czasem broni się zębami. Dlatego potrzebuje opiekuna, który rozumie, że za takim zachowaniem nie stoi złość, tylko lęk. Kogoś cierpliwego, spokojnego, kto nie będzie oczekiwał ideału, ale przyjaciela. Najlepiej, gdyby był jedynym psem w domu – choć nie wykluczamy, że po zapoznaniu mógłby polubić stabilną suczkę. Dzieci? Tak, ale starsze, rozsądne – takie, które zrozumieją jego granice.
Choć Coli przeszedł wiele, wciąż ma w sobie mnóstwo radości. Potrafi biegać jak szczeniak, wtulić się całym sobą w człowieka i rozpromienić dzień jednym spojrzeniem. On nie prosi o litość. On prosi o szansę.
👉 Czy dasz Coliemu to, czego nigdy nie miał – własny dom i człowieka, który będzie jego światem?
📞 Zadzwoń: 509 117 723 lub 501 258 303